23 wrz 2012

co u mnie(...)

cześć, w dalszym ciągu aparat mnie nie lubi ale mimo to postanowiłam z czymś wyskoczyć jako że kilka osób o to prosiło ;) no to cóż, mamy jesien, jak dla mnie nie jest to zbyt pozytywna wiadomość gdyby nie to że zbliżają się moje urodziny a wiadomo każdego urodziny cieszą :P w związku z tym postanowiłam sobie, po dłuższym namyśle, że czas trochę zacząć przeobrażenia w nieco bardziej kobiecą istotę, dobra wiem niektórych może to śmieszyć ale taki właśnie jest mój zamiar :P jakoś nigdy nie czułam się dobrze w szpilkach i sukienkach , ale tenże przełomowy moment ma na celu to zmienić! nie żebym zmieniała jakoś diametralnie swój wygląd i nie żeby converse'y miało cokolwiek zastąpić, ale w planach mam zakup lita spike od jeffrey'a. deezee i stylowebutki odpada, tylko oryginał. owszem, ten model posiadają już prawdopodobnie tysiące dziewcząt, ale mimo to stawiam na klasykę i nie będzie szkoda mi przeznaczyć budżetu urodzinowego na tę zacną inwestycję :P oczywiście do wszystkiego przekonał mnie rabat który dostałam od karmaloop na ów model, yaaaayyyy.. żeby było ciekawiej na tym kończy się moja lista "z pazurem" póki co, szczególnie w chwili gdy moje oczy ujrzały nową kolekcje adidas originals! i własnie ta kolekcja prawdopodobnie utrzyma mnie w zawieszeniu aż do 6-7 października gdyż w ten weekend wybieram się z ciocią na trip po centrach handlowych :P
postanowiłam w zasadzie nie dodawać żadnych zdjęc, bo i po co. moje inspiracje macie przecież na tumblr, a ja sama ostatnio nie czuje się zbyt dobrze w swojej skórze więc i oglądanie mnie na zdjęciach wywołuje lekkie zniesmaczenie :P
(nie)miłego poniedziałku! ;)

14 wrz 2012

FADED

strasznie jest, nie czuję się najlepiej i chyba to widać. toteż planuję dłuższą przerwę od blogowania, po prostu nie mam na to siły i najzwyczajniej nie chce mi się. naprawdę jestem największą antyfanką jesieni, zimy i wszystkiego co z tymi porami roku związane... anemiczne zawroty głowy, wiecznie senna i brak kreatywności do jakichkolwiek działań. zero. taki też będzie dzisiejszy post, troche jałowy i w zasadzie niezbyt ciekawy, ale cóż, nie będe ukrywać że kompletnie nie byłam przygotowana do żadnych zdjęć i do wszystkiego ostatnio mam jakieś pesymistyczne nastawienie czego nikomu nie życzę... 
see you one day