1 kwi 2013

straightly casual

brawa dla mnie, w końcu zmotywowałam się żeby tu zajrzeć :D pogoda iście wiosenna, naprawdę polecam zimowe fatałaszki w kwietniu! nie zebym już tak na codzień w skórze, chociaż nie powiem, chciałoby się w końcu :( na sobie mam najulubieńsze spodnie z river, których ostatnimi czasy praktycznie nie zrywam z siebie i czarne botki, o które wiele osób pytało. no więc zdaje sie, ze nie sa one z regularnej linii h&m, sama znalazłam je dopiero na Marszałkowskiej. ostatnio nie rozstaję się też z torbą z house, choć bywa problematyczna, bo przy każdej styczności ze sklepowymi bramkami piszczy (?) :D 
tak czy inaczej, miałam nadzieje troche sobie tu częściej poblogować no ale jest jak jest, każdy wie! za oknem nieciekawy widok to i chęci brak na cokolwiek. miejmy jedynie nadzieje na szybki i gwałtowny atak wiosny!